No dobra- może bez aż tak wielkiego dramatyzmu, ale potrzebuję porady.
Mamy problem, a raczej wyzwanie- o ile podnieść Oliwkę. Póki co, w planie było podniesienie ścianki kolankowej o jeden pustak, ale majster zasiał niepewność. Według niego (i Pani Kierownik), jak podniesiemy tylko o jedną, to będzie mało miejsca na górze. Ja jestem całkiem wysoki (191 cm) i zwracam na to dość dużą uwagę. Czy możecie mi powiedzieć jak to u was finalnie wyszło? O ile podnosiliście, jak wysoko macie od poziomu podłogi do skosu? Jak rozwiązaliście kwestię daszku nad wejściem (tego tez się boję, że jak za wysoko podniesiemy, to będzie to wyglądać po prostu źle).
RATUNKU!!! :)
Postępy na budowie póki co POOOOWOOOOOOOLNE. Po wylaniu stropu majster z ekipą wybyli na ponad 3 tygodnie- no cóż, przynajmniej beton porządnie związał, aczkolwiek jak dla mnie kapkę za długo ich nie było.
Teraz od dwóch dni właściwie oprócz konstrukcji schodów niewiele się działo. Poniedziałek- las podpór znika, a wraz z nim wreszcie widać łuczek (o który się baliśmy jak będzie wyglądał, bo na budowie kawałek dalej wyglądał jak fale na Bałtyku), wtorek- konstrukcja schodów, środa- zalewanie schodów i wnoszenie materiałów na pięterko. Jutro- murujemy górę. Mam nadzieję, ze do soboty koniec roboty :-)


)
Komentarze