Weekendowe boje (moje)
1. Skrzynka do gazu- trzeba było ja zamontować, więc nabyłem drogą kupna i.... nigdzie w naszym mieście nie mogłem znaleźć głupich 4 półobejm do rury 1 cal. No ale jak nie ma, to nie ma- trzeba było dosztukować- w tym wypadku z blachy ocynk, która poszła na wykończenie dachu (dokładniej ze ścinek, które zostały). I się trzyma.
2. Postępy na dachu i co najbardziej cieszy- okieneczko w łazience już gotowe :) No i jeszcze jedna istotna rzecz- zamontowane tymczasowe drzwi wejściowe w jakże gustownym kolorze "blue lagoon" :-)
Komentarze