Amatorszczyzna
No i jest to o mnie.
Dziś sobota, działki nie widać, więc zorganizowałem profesjonalny zestaw:
- kosa spalinowa Stihl, toporek krótki sztuk 1, siekiera długa sztuk 1, sierp (bez młota) i maczetę "hand made" mojego ojca.
Plan- wykarczować i wykosić minimum 1/2 działki i odnaleźć słupki graniczne.
Plan był ambitny, ale przyznaję- nie podołałem... Udało się "odchwaszczyć" około 120-140m2, plus odnaleźć wszystkie 4 słupki graniczne. No ale z dodatkowych rzeczy, to udała mi się sztuka, której dawno nie przerabiałem, odciski we wszystkich możliwych miejscach na dłoniach :-) Jednak nie jestem stworzony do pracy fizycznej, albo też jestem zbyt amibtny i chcę "wszystko od razu, teraz, zaraz"...
Ale żeby nie być do końca pesymistą, to przy pracy przemyślałem kilka kwestii i wyszło mi na to, że już rozumiem, dlaczego człowiek wynalazł ogień... Gdyby sąsiedzi mieli zaorane działki, to puściłbym to całe cholerstwo z dymem...
Komentarze