Niech się mury pną do góry... :)
NO. Minęło 12 dni od rozpoczęcia roboty i właściwie fundamenty można już zasypywać. Prace na placu boju posuwają się w odpowiednim tempie, choć w najbliższym czasie prawdopodobnie będzie mały przestój. Prywatna kasa właśnie się wyczerpała, a najbliższe źródełko to bank (jak uruchomią wreszcie kredyt) lub pensje- ale to również za ładnych parę dni. Na szczęście do długiego weekendu Panowie będą mieli co robić, a później w najgorszym wypadku będzie 1-2 dni przestoju. Byle do 20% zaawansowania... wtedy uruchomimy kolejnego sponsora- PKO BP i książeczkę mieszkaniową.
No- i zapomniałem czegoś po raz pierwszy- w sobotę miałem zamawiać piach do zasypania fundamentów, ale gdzieś mi to umknęło. Mam nadzieję, że rano w poniedziałek uda się :)
Niemniej jednak jestem optymistą i myślę, że może uda się uskutecznić budowę bez przerw.
Komentarze